Państwo Przyjazne Palikotowi, czyli bash na Notatkach

Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:45):
ha wlasnie pisalem oswiadczenie ze tekstylna reklamowka nie zawiera azbestu
celnik to chciualk
chcial
mam 2 reklamowki w paczce
i tajwanka wpisale je na fv ze sa warte 20 centow
Użytkownik tolep mówi (12:46):
:D
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:46):
i on sie mnie pyta czy sa toksyczne dla srodowiska
i czy sa do produktow spozywczych
Użytkownik tolep mówi (12:46):
masakra
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:46):
wiec pod gorzba art 233 musalem napisac ze nie maja azbestu
i przez to 48h mi cli paczke
a gdyby ich tajwanka nie wpisala na fv
to by nic nie bylo
ja mowie wywal pna je
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:47):
otworz i wypierdziel
niestety nie moge
to ja panu napisze z eprosze o ich skasowanie
niestety nie
Użytkownik tolep mówi (12:47):
tekstylna reklamowka… GreenBag znaczy :)
i jak tu byc ekologicznym
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:47):
tak jest napisane
nawet na fv
wiec wydrukowalem 4 kartki a4
Użytkownik tolep mówi (12:48):
emitując przy tym CO2
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:48):
na pierwszej wersji tluamczenia napisale torba reklamowa
a potem musialem napisac ze tekstylana
kolega napisal ze foliowa
jaja ogolnie
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:49):
bo zerkam na koszty odprawy torby za 20 centow ( 2 sztuki)
ja bylem terz w belggi wiec kolega jak dzownil to pytal mnie z czego sa torby wiec zabulila firma 2 x 1,1 za min
2,20
strzleil;em ze folia bo nie wiedzialem
wiec on napisal ze fiolia
potem wyszlo ze tekstylna i karuzela rusza na nowi
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:50):
nowo
wiec gsm + papier
no sadze ze okolo 3 pln
Użytkownik tolep mówi (12:50):
hehe
no i jeszcze ktos musial te papiery dostarczyc?
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:51):
koszty faksu
potem maial
maila
to moze nawet 3.70 pln
kosztow perturbacji
za 2 reklamowki
Użytkownik tolep mówi (12:51):
nie liczac, rzecz jasna, roboczominut paru osob
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:51):
na ev sa za 0.10 x 2
i owszem
na FV
Użytkownik tolep mówi (12:52):
a moze i roboczogodziny by sie uskladaly
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:52):
to jzu starch pomyslec
ile sa warte wchodzac na magazyn :)
Użytkownik tolep mówi (12:52):
napisz do komisji Państwo przyjazne Palikotowi
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:52):
palikot idzie pod topor
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:53):
POtna go
Użytkownik tolep mówi (12:53):
to moze chliebowskij
dobra, musze cala te konwersacje skopiowac i na blogaska wrzucic, usuwajac rzecz jasna twoj pseudonim

Pierwszy dzień z Live Messengerem. Szukałem kogoś ze znajomych, kto go używa. Znalazłem. Bardzo ciekawy komunikator. I prawie każdy go ma w swoim kompouterze, jest częścią Windows. Nie będę go nawet porównywał z GGównem, bo Gadu-Gadu nie wytrzymuje porównania nawet z komunikatorem ICQ w wersji sprzed 10 lat.

I jeszcze Post Scriptum:

Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (12:59):
a na deser
dzowni teraz do tnt
i pani mowi jednak ta od clenia
eeeeeeeeeeee jak tesktylan to nie trzeba bylo pisac tego oswiadczenia
Użytkownik tolep mówi (12:59):
haha
Użytkownik tolep mówi (13:00):
zwroc sie do kogos po wykladnie wiążącą
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (13:00):
i sie juz cli paczuszka
wniosek trzeba bylo napisac od startu torba reklamowa tekstylan 2 sztuki wartsoc 20 centow
szkoda mi czasu
Użytkownik tolep mówi (13:00):
a jak bylo?
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (13:00):
ja musze miec paczuszke na czawrtek
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (13:01):
a bylo w wersji 1 torba rekalmowa
Użytkownik tolep mówi (13:01):
nie, z ta wykladnia zartowealem, a jak bylo napisane?
Użytkownik [kolega_tolepa] mówi (13:01):
wers 2 torba reklamowa foliowa bo pytali o material
wers 3 ze tekstylna bo dopier zapytalem chinke
Użytkownik tolep mówi (13:02):
dobra, skonczmy o tym, bo wpis na blogasku bedzie za dlugi

Nie tylko Google, czyli Live’s good

Moim skromnym zdaniem należy propagować i popierać usługi Live firmy Microsoft. Oto powody:

  1. Google jest totalnym dominatorem w swoim zakresie działalności – jak Microsoft w swoim. Gdyby Google (albo ktoś inny) tworzyło np. konkurencyjny dla Windows system operacyjny, należałoby przyglądać się tej inicjatywie z co najmniej życzliwością. A ponieważ wyszukiwarka i inne usługi Live mają szansę konkurowac z dominacją Google…
  2. Microsoft się uczy, to widać. Dotychczasowe próby nie były zbyt udane, natomiast Live wygląda – i rozwija się – całkiem obiecująco. Przykłady:
  • Galeria fotografii. Program całkiem przyjemny – może nie aż tak rozbudowany jak Picasa, ale zdecydowanie wytrzymuje porównanie.
  • Writer. Właśnie z niego piszę tę notatkę. Jak widać, nadaje się nie tylko do microsoftowych Spaces. Google próbował stworzyć software do blogowania (pamiętam toolbar Bloggera dla Worda, który źle działał i został zarzucony).
  • Wyszukiwarka Live. Do Googla jej jeszcze daleko, ale w ten interfejs mogę gapić się długo ;-) Ciekawie (dla minimalnie znających angielski) reaguje na niektóre zapytania, np. blogger, FBI czy baseball. Zobaczcie sami.
  • Spersonalizowana strona Live. Przyjemny minimalizm w odróżnieniu od iGoogle (przeznaczonego dla gadżetomaniaków) – w dodatku Microsoft dostrzega posiadaczy współczesnych panoramicznych monitorów – można ustawić do czterech kolumn.

Ogólnie mówiąc, Microsoft został daleko w tyle, ale broni nie składa.