Po kaszubsku

Cytat dnia.
"We wiôldżé łgarstwa lëdze są barżi w sztądze wierzëc niżlë w môłé łgarstwa" (Hitlerów Jadulf, 1889-1945, nôrodny socjalësta, prachtik demòkracëji)

Jedyny sport dla dorosłych?

Poniższy cytat pochodzi z "Dublera" Roberta A. Heinleina, a ja przeważnie odpowiadam twierdząco na tytułowe pytanie, z wyjątkiem momentów, gdy sobie uświadamiam, że – logicznie i konsekwentnie – wynika z tego, że jeszcze nie jestem dorosły. Zresztą… może i racja?

– Dak! Co nowego?
– Niewiele. Próbowałem wyremontować ,,Toma" i jednocześnie pomagać Rogowi w pracy politycznej. Organizacja kampanii przyprawi go o wrzody żołądka – usiadł. – Polityka!
– Hmmm… – Dak, jak w ogóle się w to wkopałeś? Szczerze mówiąc, uważałem wojażerów za osoby równie apolityczne jak aktorów. Zwłaszcza ciebie.
– Są apolityczni i nie są. Na ogół jest im szczerze obojętne, która grupa sprawuje władzę, dopóki mogą targać przez niebiosa swój złom. Ale w tym celu musisz mieć ładunek, a żeby zdobyć ładunek, potrzebny jest handel. Zyskowny handel to handel otwarty, kiedy każdy statek może lecieć wszędzie, gdzie chce, bez nonsensownych ceł i restrykcji. Wolność! I proszę, już siedzisz po uszy w polityce. Jeśli chodzi o mnie, włączyłem się w politykę, żeby pogłosować trochę za zasadą ,,ciągłej podróży", żeby nie płacić dwa razy cła przy potrójnej wymianie. I, oczywiście, trafiłem do pana B. Jedna sprawa prowadziła do drugiej, i oto tu jestem, od sześciu lat jako szyper jego jachtu i reprezentant moich braci z gildii od czasu ostatnich wyborów powszechnych – westchnął. – Sam nie wiem, jak to się naprawdę stało.
– I pewnie bardzo ci się spieszy, żeby się stąd uwolnić. Weźmiesz udział w powtórnych wyborach?
Wytrzeszczył oczy.
– Hę? Bracie, nie znasz życia, jeśli nie byłeś politykiem!
– Ale mówiłeś…?
– Wiem, co mówiłem. Polityka jest brutalna, nieraz brudna, prawie zawsze oznacza ciężką robotę i nudne szczegóły, ale to jedyny sport dla dorosłych. Wszystkie inne sporty nadają się tylko dla dzieci. Dokładnie wszystkie – wstał. – No, muszę spadać.