Mozilla Firefox – ostateczne pożegnanie.

W oczekiwaniu na Firefoxa 3.5 odinstalowałem niedawno wersję 3.0.11, arcyciężką i przemułowatą. Odinstalowałem dokładnie, wraz z wszystkimi dodatkami i ustawieniami.

Dziś przywitałem się z nowym, “najlepszym jak dotąd”, produktem Mozilla Corporation. Czysty Fx 3.5 startuje znacznie wolniej i działa gorzej niż poprzednia wersja obciążona kilkunastoma dodatkami, historią, cookiesami itd. Jeszcze tylko zainstalowałem Adblock Plusa i sprawdziłem, czy nadal domyślnym folderem dla downloadu jest Pulpit (Nie, domyslny jest folder „Pobieranie”, którego jako żywo w moim Windowsie XP nie ma – jest w Viście).

To już koniec. Zaczynałem od Firebirda (czy nawet Phoenixa, już dokładnie nie pamiętam), skończyłem na Firefoxie 3.5. Rozszerzeń, bez których trudno mi było żyć, już tu nie zainstaluję. Szkoda mojego czasu, będę sobie musiał radzić bez nich.

Obecna lista moich przeglądarek to, kolejno według częstości używania:

  1. Google Chrome
  2. Windows Internet Explorer 8
  3. Opera 10 (mimo, że sama firma straciła całkowicie moją sympatię działaniami – wspólnie i w porozumieniu z eurwysyństwem – przeciwko Microsoftowi
  4. Flock.

9 comments to Mozilla Firefox – ostateczne pożegnanie.

  • Jako, że argumenty (a w zasadzie jeden) podałeś dopiero na swoim blogu, odpowiedź będzie w dwóch miejscach (tu i Antyweb).
    Co wyście się tak doczepili do tej prędkości uruchamiania? Ile razy dziennie uruchamiacie przeglądarkę, jak stare komputery macie (już tu raz pisałem o 6-letnim laptopie klasy ekonomicznej, który doskonale sobie radzi). Dla mnie ważniejsze jest, żeby otwarcie nowej zakładki było niezauważalnie krótkie (jest), wpisywanie adresu trwało tyle, co wpisanie go w notatniku, lub szybciej, jeśli już go kiedyś wpisywałem. No i żeby przejście do innego adresu trwało chwilę, ale żeby do momentu rozpoczęcia renderowania nowej strony można było kliknąć jakiś, zauważony w ostatniej chwili, link.

  • lecterro

    Chrome jest OK ale szpiegują na maksa jak to w zwyczaju Google. A IE to nie przeglądarka tylko taki program służący do ściągnięcia Opery :)

  • piszczyk^3

    Qfa, nie zamknąłem anchora. Sorki :)

  • tolep

    Nie pogniewam się, bo nie wiem co to kominkowa lista :-)

  • A ten Flock, to taki Firefox, ale wady geckowatości są nadrobione przez socjalizację przeglądarki ;-)

    Gdyby udało się jakoś połączyć szybkość Chrome i ficzery Flocka, byłbym wniebowzięty.

  • pelot

    Ad. 1 To nawet niezła przeglądarka
    Ad. 2 Kto jeszcze używa tego wirusa ?! :)
    Ad. 3 A co mają sympatie i antypatie do jakości programu, jak coś jest dobre to tego używam. Jeszcze tego brakowało, żeby na jakość programu patrzeć się przez pryzmat działań firmy. Za nie długo będzie Pan mówił, że nie będę używał Opery, bo programiści pracują na monitorach firmy X zamiast Y :) A Microsoft to syf i nie rozumiem sympatii do tej firmy. Windows to jeden wielki wirus. Wiem, że dużo programów chodzi pod tym systemem, ale żeby zaraz taka miłość do tego dziadostwa?
    Ad. 4 Nie znam

    Firefox chodzi nieźle nawet na 6 letnich komputerach (oczywiście system musi być dobrze zoptymalizowany) i nie rozumiem zarzutu wolnego działania firefoxa.

  • Minęło półtora roku.
    Aktualna klasyfikacja to:
    1. Chrome (oraz jego klony, z nowym Flockiem i Rockmeltem na czele)
    2. IE9

    Opera i Firefox wypadły z listy

Leave a Reply

 

 

 

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>